Przyjeżdżam na to coś, co ma mnie zregenerować, wyrzeźbić i poukładać w głowie. Podobno jak jesteś zaharowany, nie masz czasu pomyśleć o sobie i swoim życiu w dłuższej perspektywie – tu odnajdziesz siebie i wzmocnisz się fizycznie i duchowo. A wszystko to przez ostry wycisk fizyczny – podobno na granicy wytrzymałości. To akurat lubię od czasu do czasu. Po pracy pędzę na siłownię/fitness żeby się spocić i wyszaleć. Lubię leniuchować, ale już sprawdziłam - zaleganie na kanapie po męczącym dniu kończy się bólem głowy i brakiem sił na cokolwiek. Zobaczymy jak tu będzie.... Czy to prawda, czy chwyt marketingowy. Wypad nosi nazwę SweatLodge/DajSobieWycisk. To pierwsze [słet lodż] wywodzi się z obrządku indiańskiego: wypacanie w „namiocie potu” toksyn i złej energii. Ten nasz program z kolei zapowiada duże ilości wysiłku i potu, wypocenie się na szlakach i w czasie ćwiczeń. Daj Sobie Wycisk – to akurat określenie dosłowne – mamy dać sobie niezły wycisk i wypocić zmęczenie, toksyny i odzyskać siły i pozytywną energię... Ciekawe
powrót
Zobacz zdjęcia z turnusów
Prasa o nas
foto/wspomnienia
Zapisy na turnusy jesień 2010 już trwają!
6 - 12 czerwca 2010
13 - 19 czerwca 2010
20 - 26 czerwca 2010 lista rezerwowa
27 czer - 3 lipca 2010 dwa miejsca!
5 - 11 września 2010 zapisy!
12 - 18 września 2010 zapisy!
Liczba miejsc ograniczona.